Epstein, „zdrada” w MAGA i tech-brosi. Czy Trump traci własną bazę?

przez Tomasz Makarewicz

Ujawnienie akt sprawy Jeffreya Epsteina, konflikt z częścią republikańskiej bazy i rosnąca bliskość Donalda Trumpa z big techem składają się na historię, w której MAGA zaczyna testować granice lojalności wobec swojego lidera. Komentuje dr Tomasz Makarewicz w Radiu Tok Fm.

Agata Szczęśniak: Dzień dobry. To jest program „Jest temat”, a dziś lecimy za ocean i sprawdzamy, co słychać u Donalda Trumpa. Zwykle patrzymy na niego przez pryzmat polityki międzynarodowej, ale przecież politykami często rządzi to, co bliższe ich ciału, a więc sprawy krajowe, lokalne i gospodarka.

Kiedy Trump postawił Ukrainie ultimatum i ogłosił, że do czwartku, do Dnia Dziękczynienia, ma zostać podpisany pokój między Ukrainą a Rosją, jak wiemy, nie wydarzyło się to. Trump po raz kolejny wycofał się z deadlinu, który postawił innym przywódcom. Komentatorzy pytali: skąd to nagłe przyspieszenie i kolejny termin? Jedni mówili o marzeniu o Noblu, inni o interesach z Rosją. Ale jedna z najczęściej powtarzanych interpretacji brzmiała: chodzi o przykrycie sprawy Epsteina.

Donald Trump został w końcu zmuszony do podpisania zgody na ujawnienie akt sprawy Jeffreya Epsteina. Ma się to wydarzyć w najbliższym miesiącu. Sprawy, w której Trump sam jest jednym z bohaterów. To będzie punkt wyjścia naszej rozmowy o relacji Trumpa z jego bazą, ruchem MAGA. Będzie zdrada, polityczny rozwód i romans, czyli bliska relacja między dwoma mężczyznami w politycznym sensie.

Agata Szczęśniak: Dlaczego Trump tak boi się tej sprawy? Wyborcy wybaczyli mu już wiele. Czemu mieliby nie wybaczyć i tego?

dr Tomasz Makarewicz: Nie wiemy, możemy tylko spekulować, bo akta wciąż są zakryte. Najpopularniejsza teoria mówi, że dokumenty pokażą, iż Trump nie tylko wiedział, co robił Epstein, ale też brał w tym udział. Padają przypuszczenia o „pożyczaniu” młodych kobiet i o tym mechanizmie wykorzystywania.

Drugi wątek to pieniądze Epsteina. Skąd je miał, kto mu płacił, za co. Brakuje szczegółów. Są podejrzenia, że gdy zaczną wyciekać informacje, może to odsłonić także coś na temat finansów samego Trumpa, które też nie są do końca jasne, zwłaszcza w kontekście dawnych bankructw i opowieści o utrzymaniu majątku.

W poprzednich skandalach Trump bronił się na kilka sposobów: atakował oskarżycieli, rozmywał sprawę, mówił, że „to się nie wydarzyło”, a jeśli się wydarzyło, to „nie jest ważne”, a jeśli ważne to „inni robili gorzej”. W 2016 roku, gdy wyciekła ta słynna taśma, odpowiedział zaproszeniem na debatę kobiet, które oskarżały Billa Clintona.

W przypadku Epsteina sytuacja jest inna, bo to właśnie Republikanie i ruch MAGA nakręcili wokół tego wielką moralną histerię i opowieść o spisku elit. To stało się elementem tożsamości tego ruchu. Trump ma oczyścić moralną stajnię Augiasza w Waszyngtonie. A teraz ludzie Trumpa mówią „nic się nie stało, nie ma sprawy”. Dla bazy to uderzenie w ich własną tożsamość.

Agata Szczęśniak: To paradoks Trumpa od początku. Wybrali go antyelitarni wyborcy, którzy chcieli dobrać się do elit, a on sam jest z czubka hierarchii społecznej. Czy tu dochodzi do jakiegoś uspójnienia tej opowieści?

dr Tomasz Makarewicz: Trump był sprytny. Jest ucieleśnieniem nowojorskich elit, ale jednocześnie potrafił się sprzedać jako ktoś, kto do nich nie pasuje, kto jest po stronie ludu. Pomagały mu sytuacje, w których elity go upokarzały, choćby gdy Obama się z niego wyśmiewał. Ale w kręgach finansowych i biznesowych Trump brylował. Sprawa Epsteina podkreśla, że kłamał, mówiąc, że nie jest częścią tego środowiska.

Agata Szczęśniak: Pojawiają się też twarde liczby. W sondażu Reuters/Ipsos poparcie dla Trumpa wynosi 38%, najniżej w tej kadencji. Spada nie tylko ogólnie, ale też wśród Republikanów i kluczowych grup. I spada szybko.

dr Tomasz Makarewicz: Ważni są niezależni. W jednym z sondaży trzy czwarte niezależnych oceniało Trumpa negatywnie. Z takim wynikiem przegrywa się wybory. Do tego chaos w polityce tj. od ściany do ściany. Nierozwiązane cła, napięcia z Chinami, kontrcła uderzające w rolników. Gospodarka wraca na pierwsze miejsce wśród tematów, a Trump jest oceniany bardzo negatywnie za politykę gospodarczą.

Agata Szczęśniak: Konserwatywny strateg Brendan Steinhauser mówi: Trump jest pod presją małej kliki tech-brosów, którzy mogą zarobić setki miliardów. To nie jest jego elektorat.

dr Tomasz Makarewicz: Trochę mnie śmieszy to zdziwienie, bo Trump robił wiece z Elonem Muskiem, wszyscy wiedzą, kim jest JD Vance i z kim jest związany. Ale dramat polega na tym, że problem jest realny. Wyścig technologiczny z Chinami, presja gospodarcza. To trudny temat nawet dla kompetentnych ludzi, a tych kompetencji mówiąc wprost, administracji Trumpa brakuje.

I mam wrażenie, że to zaczyna wyglądać tak, jakby ludzie traktowali Trumpa jak kulawą kaczkę, choć nie minął nawet rok. Były wybory cząstkowe, Republikanie przegrali. Zaraz kongresmeni będą myśleć o 2026. Jeśli Demokraci odbiją Izbę, Trump przez kolejne dwa lata nie przepchnie niczego w Kongresie i będzie pod ciągłym ostrzałem. Do tego dochodzi zmęczenie, mniej energii. Coraz poważniej mówi się o tym, kto przejmie schedę po Trumpie w MAGA, pojawia się wątek JD Vance’a.

Agata Szczęśniak: W kampanii latały mocne epitety, a teraz burmistrz-elekt odwiedza Trumpa, a Trump chwali go jako racjonalną osobę, która chce uczynić Nowy Jork znowu wielkim. Jak to czytać?

dr Tomasz Makarewicz: Dla mnie to sygnał, jak często wojny kulturowe są niepotrzebne. Hasła gospodarcze tego polityka mieszczą się w normalnym spektrum, a retoryka robi z tego komunizm. A z drugiej strony Trump jest sprytny, ale też za bardzo elastyczny. Potrafi zgadzać się z ostatnią osobą w pokoju, stąd chaos, który widzimy i w polityce zagranicznej i wewnętrznej. To niedobre także dla nas, Polaków.

Powyższy wpis powstał na podstawie wypowiedzi dr. Tomasza Makarewicza w radiu TOK.FM. Zapraszamy do odsłuchu rozmowy.


Teksty takie jak ten powstają dzięki wsparciu naszych patronów. Jeśli nasza misja jest Ci bliska, możesz zostać jednym z nich lub zachęcić do tego znajomych.

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Akceptuję Polityka prywatności