Przedrukowujemy tekst autorstwa dr. Filipa Novokmeta i naszego eksperta dr. Pawła Bukowskiego, opublikowany w tegorocznym Almanachu Concilium Civitas.

Niniejszy tekst streszcza
artykuł Pomiędzy komunizmem
i kapitalizmem: długookresowe
nierówności w Polsce, 1892–2015
autorstwa Pawła Bukowskiego
i Filipa Novokmeta, opublikowany
jako manuskrypt
nr 1628 w Centre for Economic
Performance w LSE
(www.cep.lse.ac.uk/pubs/
download/dp1628.pdf).

Jak ewoluowały nierówności w Polsce pomiędzy okresami komunizmu i kapitalizmu, by osiągnąć dziś jeden z najwyższych poziomów w Europie? Niniejsza praca obejmuje ponad stulecie danych dotyczących nierówności w Polsce w latach 1892–2015 i przedstawia analizę ich kluczowych przyczyn. Wyniki badań pokazują centralną rolę polityki i władz w kształtowaniu wieloletnich nierówności.
Gwałtownie rosnące nierówności na nowo rozbudziły debaty dotyczące sił kształtujących rozwarstwienie dochodów, od klasycznych ekonomistów po bardzo wpływową współczesną pracę Thomasa Piketty’ego. Nasze rozumienie nierówności zależy od dostępnych dowodów empirycznych, a kiedy zyskujemy nowe dowody sięgające w przeszłość, stare paradygmaty upadają i powstają nowe. A jednak ewolucja nierówności i jej determinanty wciąż nie są dobrze rozumiane.
Co zaskakujące, Polska, jeden z największych krajów Unii Europejskiej, w zasadzie nie pojawia się w tej debacie. Wydarzenia historyczne, takie jak formowanie się państwa, wojny, socjalizm, przejście do kapitalizmu i wejście do Unii Europejskiej, sprawiają, że Polska jest szczególnie frapującym przypadkiem do badania przyczyn nierówności dochodowych. Głęboka transformacja od komunizmu do gospodarki rynkowej nastąpiła w czasie krótszym niż zmiana pokoleniowa, a towarzyszący jej wzrost gospodarczy był najszybszy w Europie (Piątkowski 2018). Podczas gdy rzeczywisty przychód na głowę mieszkańca wzrósł od roku 1990 ponad dwukrotnie, niewiele wiadomo, jakie dokładnie grupy na tym skorzystały. Rosnące poparcie dla polityki redystrybucji jako ważnego czynnika zwycięstwa partii
populistycznych w ostatnich wyborach (Lindner i in. 2019) może wskazywać, że ów wzrost nie był równo podzielony. Jak ewoluują nierówności w tak szybko zmieniających się społeczeństwach i jaka jest rola polityki oraz instytucji? Jaki był wpływ globalizacji, która nasiliła się w ostatnich dziesięcioleciach? Prawda jest taka, że wciąż niewiele wiemy o dystrybucyjnych efektach tych procesów.
Nasza praca jest pierwszą próbą spojrzenia na długookresową ewolucję nierówności w Polsce. Łącząc dane podatkowe, ankietowe i rachunki narodowe, przedstawiamy spójne oszacowania rozkładu dochodu narodowego. Najpierw liczymy, jaki udział w całkowitym dochodzie w Polsce miał procent najlepiej zarabiających – od końca XIX wieku do dziś. Następnie tworzymy miary całkowitego rozkładu dochodu w Polsce w latach 1983–2015, wykorzystując do tego dane dotyczące podatników o wysokich przychodach, którymi korygujemy dane ankietowe. W ten sposób dostarczamy pierwszy kompleksowy i zharmonizowany szereg czasowy, który oferuje możliwość porównania poziomu i ewolucji nierówności zarówno pomiędzy okresami w Polsce, jak i z innymi krajami.

Udział procentu najbogatszych w Polsce w latach 1892–1989

Rysunek 1 ilustruje nasze szacunki dotyczące długoletnich nierówności dochodów w Polsce. Ewolucję udziału procentu najlepiej zarabiających w całkowitym dochodzie od 1892 roku do dziś najlepiej oddaje wykres w kształcie litery U. Początkowo, w okresie rozbiorów (1772–1918), udział najlepiej zarabiających miał inną dynamikę w zaborach pruskim i austriackim (danymi z zaboru rosyjskiego nie dysponujemy). Stały wzrost pierwszego kontrastuje ze stagnacją drugiego.
Jesteśmy przekonani, że wyjaśnień wzrostu w zaborze pruskim należy poszukiwać w rozwoju komercyjnego i kapitałochłonnego

rolnictwa (Dumke 1991) i związanych z nim branż. Natomiast w zaborze austriackim naszym zdaniem najwyższe zarobki były zjawiskiem głównie miejskim. Większe dochody z zatrudnienia mogą wskazywać na to, że pracownicy w miastach, zatrudnieni w bankach czy administracji cesarskiej, zarabiali o wiele lepiej niż mieszkańcy wsi, których ogromna większość żyła na granicy egzystencji. Podobnie do grupy osób o relatywnie najwyższych przychodach prawdopodobnie należeli też Żydzi, prowadzący w miastach działalność gospodarczą, handlową, wytwórczą i usługową w rozmaitym zakresie (Cagg 1989).
I wojna światowa doprowadziła w zaborze pruskim do ogromnego wzrostu udziału procentu najlepiej zarabiających. Sytuacja ekonomiczna faworyzowała kapitalistów, zwłaszcza wobec wojennego zapotrzebowania na broń i żywność. Na przykład brak surowców najistotniejszych z punktu widzenia gospodarki wojennej przyniósł ogromne zyski śląskiemu górnictwu i „baronom węglowym”, znajdującym się na szczycie piramidy dystrybucji przychodów. Brak żywności
zaś doprowadził do wzrostu cen, przynosząc z kolei niezwykłe zyski producentom rolniczym, których najwięcej było w zaborze pruskim (Ritschl 2005). Niemniej koniec I wojny światowej i natychmiastowy rozwój powojenny doprowadziły do znacznej redukcji udziału procentu najbogatszych przez takie wstrząsy dla dochodów z kapitału, jak zniszczenia wojenne, wojna polsko-radziecka w latach 1919–1920, hiperinflacja na początku lat 20. i wprowadzenie polityki ograniczającej bogacenie się, w tym wysokich podatków progresywnych od dochodów i od majątku. Mimo to w ciągu kilku kolejnych lat nastąpił stały wzrost dochodów procentu najbogatszych i w 1930 roku ich udział osiągnął niemal 11% całkowitego dochodu. Podczas gdy wzrost gospodarczy spowodował poprawę warunków życia wszystkich grup dochodowych, bogaci skorzystali proporcjonalnie bardziej (Wiśniewski 1934, Landau i Tomaszewski 1985). Wielki Kryzys doprowadził do dalszego
wzrostu nierówności, bo grupy o najwyższych przychodach zostały mniej dotknięte niż większość ludności, składającej się z drobnych rolników. Proporcjonalnie mniejszy spadek dochodów najbogatszych grup podczas kryzysu był w większości spowodowany gwałtowną kartelizacją i intensywną koncentracją przemysłu. W 1935 roku udział najbogatszych w całkowitym dochodzie ustalił się na poziomie 15%, co jest najwyższym poziomem w historii Polski w czasach pokoju.
Tuż po II wojnie światowej, w latach 1946–1947, procent najbogatszych zarabiał tylko 9% całkowitego dochodu – to znaczący spadek z poziomu w roku 1936. By zrozumieć ten spadek nierówności, należy przypatrzyć się temu, jak kształtował się dochód w pozostałych częściach społeczeństwa. W latach powojennych nastąpiła względna poprawa warunków życia populacji wiejskiej w porównaniu z katastrofalnym doświadczeniem Wielkiego Kryzysu. Pojawiła się ona przede wszystkim dzięki rosnącym cenom produktów rolniczych, intensywnej redystrybucji ziemi, umarzaniu długów i nowej legislacji socjalnej oraz lepszej dostępności edukacji na wsi (Landau i Tomaszewski 1985).
Nasze dane z pierwszych lat powojennych nie wskazują jednakże na istotną zmianę w dochodach najbogatszych. Bezdyskusyjne jest jednak to, że ten spadek nastąpił, kiedy komunizm umocnił swą władzę w kraju, co doprowadziło do niemal całkowitego przejęcia dochodu z kapitału przez państwo. W dodatku polityka
władz spowodowała silną kompresję płac, której ustalanie zostało scentralizowane, a rola motywacyjna ograniczona. Struktura płac w różnych zawodach i na różnych stanowiskach była wykorzystywana jako narzędzie polityczne, na przykład by z jednej strony zachęcić ludzi do stymulowania produktywności, a z drugiej – by uspokajać niezadowolenie społeczne (Flakierski 1986, Atkinson i Micklewright 1992). W konsekwencji podczas czterech dekad komunizmu udział procentu najbogatszych w całkowitym dochodzie wykazywał zauważalną stabilność na tych – do pewnego stopnia sztucznych – niższych poziomach. Nierówności nieco się zmniejszyły, z 4,9% w 1956 roku do 3,4% w 1988 roku, a średni poziom w tym okresie stanowił mniej więcej połowę tego, co obserwujemy w latach 1946 i 1992.
Musimy rozważyć znaczenie nierówności wyrażonych pieniądzem (pieniężnych) podczas komunizmu. Biorąc pod uwagę dobrze znane elementy gospodarki socjalistycznej – jak braki towarów, kolejki, powszechne dopłaty do cen konsumenckich i ich kontrola, duże świadczenia rzeczowe lub różne świadczenia poza wynagrodzeniem otrzymywane przez elity komunistyczne (Bergson 1984, Atkinson i Micklewright 1992, roz. 6) – można zapytać, do jakiego stopnia nierówności
pieniężne odzwierciedlały prawdziwe nierówności w poziomie życia.
Pomimo wspomnianych zastrzeżeń konsensus wśród badaczy jest taki, że dochody pieniężne były ciągle najważniejszym aspektem dobrobytu w gospodarkach socjalistycznych (szczególnie Bergson 1984, Atkinson i Micklewright 1992, Rutkowski 1996, Milanović 1998 etc.) i że dane o płacach można uznać za dobry wskaźnik warunków życia.
Co więcej, niepieniężne wymiary jakości życia miały tendencję do balansowania się, gdy spojrzymy na typową osobę, a więc ogólna nierówność pozostawała w większości niezmieniona. Milanović trafnie stwierdził, że bezpośrednie niepieniężne wsparcie dla biednych „ściąga” nierówności w dół, podczas gdy przywileje pozawynagrodzeniowe, korzystne dla bogatych, „ciągną” nierówności w górę (Milanović 1998:15). Jeśli chodzi o nierówności w Polsce okresu transformacji,
Rutkowski dochodzi do wniosku, że „niepieniężny dochód wydaje się mieć drugorzędne znaczenie i nie zmienia głównych wyników” (Rutkowski 1996:91).

Całkowity rozkład dochodów w Polsce w latach 1983–2015

Analizujemy transformację od komunizmu do gospodarki rynkowej, przedstawiając całkowitą dystrybucję dochodów na podstawie połączonych danych podatkowych i ankietowych. Rysunek 2 pokazuje, że po upadku komunizmu zanotowano znaczny i stały wzrost nierówności, napędzany gwałtownym wzrostem udziału grup najlepiej zarabiających w ogólnym dochodzie. W ciągu jednego pokolenia Polska przeszła drogę od jednego z najbardziej egalitarystycznych krajów w Europie do jednego z krajów o największych nierównościach. Największy wzrost nierówności przychodów nastąpił na początku lat 90., zwłaszcza w latach 1993–1995. Górne 10% najlepiej zarabiających, które w latach 80. zarabiało 22–23% całkowitego dochodu, zwiększyło swój udział w latach 1992–1993 do 25%, a w roku 1995 do 30%. Temu wzrostowi towarzyszył spadek udziału osób ze środka (zarabiający pomiędzy medianą i 90. percentylem) i dołu rozkładu dochodów (dolne 50%). Te grupy doświadczyły z grubsza proporcjonalnego spadku udziału w przychodach o około 5 punktów procentowych w latach 1989–1995. Następnie obserwujemy stały wzrost nierówności, zwłaszcza pomiędzy rokiem 2003 i 2008, który był wywołany także przez rosnący udział najwyższego decyla w całkowitym dochodzie. Warto dodać, że ów wzrost został całkowicie niezauważony przez oficjalne miary nierówności publikowane przez GUS i oparte na samych badaniach ankietowych. Pomiędzy rokiem 1989 i 2015 górne 10% osób o najwyższych dochodach zwiększyło swój udział w całkowitych dochodach – od poziomu nieco powyżej 20% w latach 80. do 35% w 2015 roku, choć same badania ankietowe wskazywały tylko na około 26%. W tym samym okresie górny procent najlepiej zarabiających powiększył swój udział ponad trzykrotnie, od około 4% do 13%, mimo że same badania ankietowe wskazywały na 6%. Podobne wnioski można wyciągnąć z porównania wskaźnika Giniego. Ogółem wyniki te pokazują, jak ważne jest korygowanie danych z ankiet dotyczących wierzchołka rozkładu dochodów.
Dziś poziom nierówności w Polsce jest na podobnym poziomie jak w krajach europejskich o najwyższych nierównościach, jak Niemcy i Wielka Brytania, ale wciąż zdecydowanie poniżej na przykład Rosji

czy USA. Jednakże koncentracja dochodów w Polsce jest wyższa niż w innych byłych krajach socjalistycznych należących do Unii Europejskiej dzięki relatywnie wyższej liczbie bogatych przedsiębiorców, prawdopodobnie korzystających z większego rynku wewnętrznego.
Spójrzmy teraz, które części społeczeństwa zyskały najbardziej na transformacji. Tabela 1 pokazuje, że podczas całego okresu od roku 1989 do 2015 średni rzeczywisty (czyli po uwzględnieniu inflacji) dochód narodowy na dorosłego mieszkańca wzrósł o 73%, czyli około 2,1% rocznie. Ogółem nastąpił zauważalny wzrost poziomu życia wszystkich Polaków od upadku komunizmu. Jednak ten wzrost nie został równo podzielony. Rzeczywiste dochody górnych 10% wzrosły o 190% (lub 4,2% rocznie), a górnego percentyla aż o 458% (lub 6,8% rocznie).

Zdrugiej strony wzrost dochodów dolnych 90% był o wiele skromniejszy: dolne 50% skorzystało z 31% wzrostu (1% rocznie), środkowe 40% doświadczyło 47% wzrostu (1,5% rocznie). Tym samym procent najbogatszych, czyli około 300 tysięcy osób, zebrał prawie dwukrotnie większą porcję całkowitego wzrostu dochodów niż dolna połowa społeczeństwa, czyli 15 milionów ludzi (24% do 13%). W przeciwieństwie do Francji, gdzie najwyższy procent zebrał taki sam udział we wzroście jak dolna połowa.
Skąd się wziął taki wzrost nierówności po powrocie do kapitalizmu na początku lat 90.? Uważamy, że był wywołany zarówno przez wzrost dochodów z pracy, jak i przez zyski kapitałowe. Kluczowa była liberalizacja rynku pracy i prywatyzacja, która przyczyniła się do wzrostu premii za wykształcenie (np. Rutkowski 2001, Keane i Prasad 2006, Letki i in. 2014). Z drugiej strony szersze i lepiej stargetowane transfery socjalne dla grup o niskich przychodach i wysoka płaca minimalna w Polsce często bywały postrzegane jako najważniejsze mechanizmy zapobiegające gwałtownemu wzrostowi nierówności podczas transformacji (Keane i Prasad 2002, Mitra i Yemtsov 2006). Jest to widoczne w mocniejszej relatywnej pozycji polskich dolnych 50%. Stoi to w kontraście z transformacją w Rosji (jak pokazuje tabela 1), gdzie udział dolnych 50% uległ dramatycznemu spadkowi. Transfery socjalne w Rosji były małe i wciąż malały, a emerytury nie były indeksowane do inflacji, co prowadziło do znacznego pogorszenia poziomu życia najbiedniejszych, zwłaszcza kiedy na początku lat 90. uderzyła hiperinflacja.
Porównanie rozwoju Polski i Rosji wskazuje, że łagodzenie wzrostu nierówności może być impulsem do wzrostu gospodarczego. Natomiast gwałtowny wzrost nierówności po 2003 roku napędzany był przez wzrost dochodu z kapitału, który jest dominującym źródłem zarobku wśród najbogatszych. Uważamy, że ten wzrost powinno się łączyć z nową falą globalizacji i zmianą technologiczną faworyzującą kapitał, które przesunęły podział całkowitego dochodu z pracy do kapitału. Są trzy kanały, przez które globalizacja mogłaby spowodować rosnący udział kapitału w Polsce. Pierwszym jest zmiana technologiczna, która przyszła do Polski przez zagraniczne inwestycje bezpośrednie (FDI) po wejściu do Unii Europejskiej (Olszewski 2009). Atrakcyjność argumentu technologicznego leży w tym, że może on
także uzasadniać rosnące płace dla wysoko wykwalifikowanych pracowników, których płace rosły nieproporcjonalnie w stosunku do wynagrodzenia innych pracowników (np. Krussel i in. 2000). Drugi kanał to napędzana handlem zmiana w udziale sektorów kapitałochłonnych w polskiej gospodarce. Tradycyjne branże pracochłonne, jak przemysł tekstylny, kurczą się wskutek rosnącej konkurencji międzynarodowej, zwłaszcza od czasu, kiedy Chiny przystąpiły do WTO w 2001 roku
(Growiec 2012). I wreszcie, będąc częścią globalnych łańcuchów dostaw, zagraniczni inwestorzy czy polskie przedsiębiorstwa nie tworzą sieci kontrahentów w Polsce, co może zniszczyć związek pomiędzy produktywnością firm i krajowym popytem na pracę (Baldwin 2016).
Dlatego firmy aktywnie uczestniczące w międzynarodowych sieciach ekonomicznych mniej podlegają presji na wzrost wynagrodzeń, nawet jeśli osiągają duże zyski. Rosnąca siła rynkowa zagranicznych firm na rynku pracy (tj. tworzenie się monopsonów) może także przyczyniać się do spadającej siły negocjacyjnej pracowników (Azar i in. 2017).
Dystrybucyjne efekty globalizacji i zmiany technologicznej mogą także wyjaśnić spadek udziału środkowych 40% w rozkładzie dochodów, który może zostać przypisany relatywnej pozycji polskiej klasy średniej. Udowodniono, że średnio wykwalifikowani pracownicy w gospodarkach rozwiniętych najczęściej podlegają automatyzacji, co prowadzi do tak zwanej polaryzacji zawodów (Autor i in. 2006).
Jednocześnie zatrudnienie w wytwórczości – tradycyjnym sektorze klasy średniej – maleje wskutek importu i konkurencji handlowej z krajami rozwijającymi się (Autor i in. 2016). Przypuszczamy, że relatywny spadek znaczenia tej klasy, będącej kręgosłupem demokracji, może być związany ze wzrostem populizmu w krajach zarówno Europy Środkowo-Wschodniej, jak i Europy Zachodniej.

Wnioski

Wyjątkowa historia Polski ilustruje centralną rolę polityki i instytucji w długofalowym kształtowaniu nierówności. System komunistyczny wyeliminował przychód z prywatnego kapitału i skompresował zarobki, co doprowadziło do nagłego spadku i trwającej dziesięciolecia stagnacji udziału procentu najbogatszych w całkowitym dochodzie.
Z tych samych powodów liberalizacja rynku pracy i prywatyzacja podczas transformacji błyskawicznie podniosły poziom nierówności do poziomu krajów z długą historią kapitalizmu. Do pewnego stopnia polskie doświadczenie może być postrzegane jako ekstremalna wersja rozwoju nierówności w krajach zachodnich.
Nasze badania wskazują, że przyszłość nierówności w Polsce jest prawdopodobnie związana z dominującą rolą dochodów z kapitału wśród najbogatszych. Co więcej, nie należy oczekiwać osłabienia tego trendu, bo procesy związane z globalizacją i zmianą technologiczną wydają się przyczyniać do rosnącej dominacji kapitału w gospodarce.
Rosnące nierówności mogą mieć szkodliwe implikacje społeczne i polityczne, co jest wyraźnie widoczne w ostatnich populistycznych, antyglobalizacyjnych wyborach politycznych w Polsce i na świecie.
Wiemy też, że duże nierówności negatywnie wpływają na wzrost gospodarczy poprzez zmniejszanie równości szans (a tym samym utratę talentów), erozję demokracji, wzrost przestępczości czy mniejsze inwestycje w kapitał ludzki. Kwestia redystrybucji korzyści wynikających ze wzrostu gospodarczego staje się więc kluczowa dla podtrzymywania wzrostu dobrobytu w Polsce.

Bibliografia


Atkinson, A. B., Micklewright, J. (1992). Economic Transformation in
Eastern Europe and the Distribution of Income. Cambridge: Cambridge
University Press.
Autor, D., Katz, L. F., Kearney, M. S. (2006). The Polarization of the US
Labor Market. American Economic Review, 96(2), 189–94.
Autor, D., Dorn, D., Hanson, G. (2016). The China Shock: Learning from
Labor-Market Adjustment to Large Changes in Trade. Annual Review
of Economics, 8, 205–40.
Azar, J., Marinescu, I., Steinbaum, M. (2017). Labor Market Concentration.
NBER Working Paper Series, no. w24147.
Baldwin, R. E. (2016). The Great Convergence: Information Technology
and the New Globalization. Cambridge: The Belknap Press of
Harvard University Press.
Bergson, A. (1984). Income Inequality under Soviet Socialism. Journal of
Economic Literature, 22, 1052–99.
Dumke, R. (1991). Income Inequality and Industrialization: The Kuznets
Hypothesis Re-examined. W: Brenner, Y., Kaelbe, H., Thomas, M.
(red.). Income Distribution in Historical Perspective. Cambridge:
Cambridge University Press.
Eddie, S. A. (2008). Landownership in Eastern Germany before the Great
War: A Quantitative Analysis. Oxford: Oxford University Press.
Flakierski, H. (1986). Economic Reform & Income Distribution: A Case
Study of Hungary and Poland. Armonk, New York/London:
M. E. Sharpe.
Garbinti, B., Goupille-Lebret, J., Piketty, T. (2017). Income Inequality
in France: Evidence from Distributional National Accounts (DNA).
WID.world Working Paper Series, no. 2017/4.

Growiec, J. (2012). Determinants of the Labor Share: Evidence from a Panel
of Firms. Eastern European Economics, 50(5), 23–65.
Keane, M. P., Prasad, E. S. (2002). Inequality, Transfers, and Growth: New
Evidence from the Economic Transition in Poland. The Review of
Economics and Statistics, 84, 324–41.
Keane, M. P., Prasad, E. S. (2006). Changes in the Structure of Earnings
during the Polish Transition. Journal of Development Economics,
vol. 80(2), 389–427.
Landau, Z., Tomaszewski, J. (1985). The Polish Economy in the Twentieth
Century. London: Croom Helm.
Letki N., Brzezinski, M., Jancewicz, B. (2014). The Rise of Inequalities
in Poland and their Impacts: When Politicians Don’t Care but
Citizens Do. W: Nolan, B., Salverda, W., Checchi, D., Marx, I.,
McKnight, A., Tóth, I. G., van de Werfhorst H. G. (red.). Changing
Inequalities and Societal Impacts in Rich Countries: Thirty Countries’
Experiences. Oxford: Oxford University Press, 488–513.
Lindner, A., Novokmet, F., Piketty, T., Zawisza, T. (2019). Political Conflict
and Electoral Cleavages in Central-Eastern Europe, 1992–2018,
mimeo.
McCagg, W. O. (1989). A History of Habsburg Jews, 1670–1918. Bloomington:
Indiana University Press.
Milanović, B. (1998). Income, Inequality, and Poverty During the Transition
from Planned to Market Economy. Washington, DC: World
Bank.
Mitra, P., Yemtsov, R. (2006). Increasing Inequality in Transition Economies:
Is There More to Come? The World Bank. Policy Research
Working Paper Series 4007.

Novokmet, F., Piketty, T., Yang, L., Zucman, G. (2018). From Communism
to Capitalism: Private versus Public Property and Inequality in China
and Russia. American Economic Review: Papers and Proceedings,
108, 109–13.
Olszewski, K. (2009). Essays on the Effect of Foreign Direct Investment
on Central and Eastern European Transition Economies. Venice:
Università Ca’Foscari.
Piatkowski, M. (2018). Europe’s Growth Champion: Insights from the Economic
Rise of Poland. Oxford: University Press.
Ritschl, A. (2005). The Pity of Peace: Germany’s Economy at War, 1914–1918
and Beyond. W: Broadberry, S., Harrison, M. (red.). The Economics
of World War I. Cambridge: Cambridge University Press.
Rutkowski, J. (1996). High Skills Pay-Off: The Changing Wage Structure
during Economic Transition in Poland. Economics of Transition,
4, 89–112.
Rutkowski, J. (2001). Earnings Inequality in Transition Economies of Central
Europe: Trends and Patterns during the 1990s. World Bank
Social Protection Discussion Paper, No. 0117.
Wiśniewski, J. (1934). Rozkład dochodów według wysokości w r. 1929 [Income
distribution by size in 1929]. Vol. 3, Badania nad dochodem
społecznym w Polsce [Research into social income in Poland].
Warszawa: Instytut Badań Koniunktur Gospodarczych i Cen.

Tags: , ,

Leave a Reply