Paweł Bukowski mówi Marcelowi Lesikowi o tym, jak pandemia wpłynie na opodatkowanie najbogatszych i jak rządy poradzą sobie ze wzrostem zadłużenia publicznego. „Ponieważ inflacja bardziej dotyka biednych niż bogatych, wzrośnie presja na bardziej progresywne opodatkowanie dochodów i majątku. Nastąpi więc odwrócenie trendu, który rozpoczął się w latach 80. i zgodnie z którym państwa zmniejszały opodatkowanie najbogatszych, a co za tym idzie — możliwości fiskalne.” – wyjaśnia.

Podkreśla też, że obecna sytuacja uświadamia nam, jak bardzo gospodarki są dziś podatne na różnego rodzaju zagrożenia i tłumaczy, jakie zmiany w zakresie ochrony zdrowia, polityki energetycznej, ekonomicznej i fiskalnej będą konieczne, aby się na te zagrożenia uodpornić. Kluczowe jest też istnienie niezależnych instytucji.

Mówi też o spodziewanych zmianach w łańcuchach dostaw i wpływie tych zmian na światową gospodarkę: „Nawet w bardzo wczesnej fazie rozprzestrzeniania się wirusa, kiedy jeszcze nie było chorych w Europie, zachodnie firmy musiały wstrzymać produkcję lub świadczenie usług, ponieważ ich partnerzy z Azji nie mogli pracować. To uwidoczniło, że nawet lokalny kryzys, jakim była epidemia na początku, może mieć globalne skutki dla gospodarki światowej.”

Jak podsumowuje, taka sytuacja może być szansą dla Polski:

„Będąc w podobnym miejscu w globalnym łańcuchu dostaw co Chiny, ale jednak znacznie bliżej geograficznie i kulturowo, nasza gospodarka może się stać bezpieczniejszą i efektywniejszą opcją dla zachodnich producentów”

Artykuł powstały na podstawie rozmowy z dr Bukowskim oraz innymi ekspertami jest dostępny na stronie Pulsu Biznesu.

Tags: , , , ,

Leave a Reply