12 grudnia nasza ekspetka dr Joanna Clifton-Sprigg była gościem brytyjskiego Times Radio, którego słuchaczom przybliżała korzyści płynące z udziału Zjednoczonego Królestwa w programie Erasmus i wyjaśniała, co Brytyjczycy mogą stracić na potencjalnym opuszczeniu tego programu.

Jak mówiła, większości słuchaczy program Erasmus kojarzy się zapewne z wymianą studencką pomiędzy Zjednoczonym Królestwem a krajami Unii Europejskiej i zrzeszonymi z UE, ale obejmuje on także inne działania. Celem „Erasmusa” jest wspieranie edukacji i kształcenia przed wszystkim młodych Europejczyków, ale także wymiana wiedzy pomiędzy pracownikami naukowymi.

Program ten działa od ponad trzydziestu lat i otrzymuje bardzo duże finansowanie. Pomiędzy 2014 a 2020 przeznaczono na niego 50 miliardów euro, co umożliwiło wielu studentom wyjazd za granicę, odwiedzenie innych uczelni, a następnie powrót na macierzysty uniwersytet. Obecnie z programu Erasmus mogą skorzystać także osoby w trakcie kształcenia zawodowego oraz uczniowie szkół średnich. U podstawy programu leży przekonanie, że poprzez wymianę wiedzy i zapewnienie młodym ludziom rozwoju w różnorodnym środowisku, wspomagamy rozwój ich umiejętności, a także inwestujemy w kreatywność i innowacje. Różnorodność i międzynarodowa oraz międzykulturowa wymiana pomysłów są paliwem dla kreatywności i innowacyjności, a to przekłada się na rynek pracy.

W 2017 roku około 16,5 tysiąca brytyjskich studentów skorzystało z programu Erasmus, a 30 tysięcy obywateli państw unijnych przybyło do Wielkiej Brytanii w ramach wymiany. Choć pobyt studentów europejskich na brytyjskich uczelniach nie stanowi dla tych ostatnich głównego źródła dochodu, to prawdopodobnie ma duży wpływ na prestiż brytyjskiej wyższej edukacji i przyciąga na Wyspy studentów z krajów pozaeuropejskich – ci z kolei płacą zwykle pełne czesne, które jest jednym z kluczowych źródeł dochodu dla uniwersytetów.

Już niedługo skończy się przejściowy okres Brexitu i ważą się losy utrzymania przez Wielką Brytanię pozycji lidera, jeśli chodzi o międzynarodową edukację. “Udział Wielkiej Brytanii w programie Erasmus jest ważnym elementem wpływającym na reputację Zjednoczonego Królestwa jako kraju kształcącego studentów z całego świata, dlatego utrzymanie udziału w tym programie będzie bardzo ważne. Studenci, którzy przybywają do Wielkiej Brytanii spoza Unii Europejskiej, na przykład z Chin, wybierają Wielką Brytanię między innymi ze względu na międzynarodowy charakter brytyjskich uczelni.” – mówiła Joanna.

Jak przypomniano w programie, Izba Lordów zwróciła uwagę na to, że skutki rezygnacji z programu Erasmus w nieproporcjonalnie większym stopniu dotkną osób niezamożnych.

“To, co przyciąga brytyjskich studentów do programu Erasmus to oferowane przez zagraniczne uczelnie możliwości zdobycia doświadczenia zawodowego lub wyjazdu z dofinansowaniem. Przeprowadzka za granicę na sześć do dwunastu miesięcy generuje bardzo duże koszty. To, że istnieją instytucje, które mogą taki wyjazd zorganizować i dofinansować, umożliwia takie przedsięwzięcie studentom, którzy bez wsparcia nigdy nie mogliby sobie pozwolić na taki wyjazd.” – podsumowała nasza ekspertka.

***

Dziś wiemy już, że Zjednoczone Królestwo zrezygnowało z dalszego udziału w programie Erasmus. Wyjechać w jego ramach będą mogli już tylko studenci i pracownicy naukowi, którym finansowanie zostanie przyznane przed końcem roku. Pewne utrudnienie będzie z pewnością stanowił fakt, że pobyt brytyjskich obywateli w państwach członkowskich Unii Europejskiej będzie po Brexicie ograniczony. W ramach ruchu bezwizowego będą oni mogli przebywać w krajach Unii Europejskiej łącznie przez dziewięćdziesiąt dni w każdym okresie stu osiemdziesięciu dni.

24 grudnia premier Boris Johnson ogłosił, że w miejsce „Erasmusa” Wielka Brytania powoła własny program, nazwany na cześć wybitnego matematyka i kryptologa Alana Turinga. Nie znamy jeszcze szczegółów dotyczących tego programu.

Tags: , ,

Leave a Reply